W niedzielę 26 października KOL zrobi to, co potrafi najlepiej: przepisze scenariusz. Tylko na jedną noc Santiago Lastra sprząta stoły w swojej restauracji wyróżnionej gwiazdką Michelin i zaprasza do Londynu czterech najsłynniejszych szefów kuchni na świecie. Zlecenie jest pozornie proste. Temat jest święty. Format to tacos.

W posunięciu, które bardziej przypomina szczyt kulinarny niż przyjęcie urodzinowe, Lastra będzie gospodarzem Thomas Frebel (Projekty Noma, Kopenhaga), Rodolfo Guzmán (Boragó, Santiago), Nicolai Nørregaard (Kadeau, Kopenhaga) i Ana Roš (Hiša Franko, Kobarid) na wyjątkową ucztę. Każdy szef kuchni stworzy własną interpretację najsłynniejszego dania Meksyku, nakładając swoją osobistą filozofię na uniwersalną geometrię taco – masę, nadzienie i ostrość. Lastra uzupełni ofertę taco, które odzwierciedla pięć lat ewolucji KOL: meksykańską duszę zbudowaną na brytyjskiej ziemi.
Sala restauracyjna zamieni się w arenę. Goście będą przemieszczać się między pięcioma stanowiskami szefów kuchni, degustując, rozmawiając i oglądając. Bez ustalonego menu. Bez grzecznego podawania dań. Tylko sala pełna bystrych umysłów i śmiałych pomysłów, zamkniętych w tortillach. Następnie świętowanie przeniesie się do Mezcalerii – podziemnej uczty KOL-a na cześć agawy – na koktajle, tequilę, mezcale i antojito.

Pięcioletni awans
Znaczenie tej nocy nie ogranicza się tylko do listy gości. Chodzi o to, co ona reprezentuje.
Santiago Lastra spędził ostatnią dekadę na nowo definiując sposób, w jaki kuchnia meksykańska podróżuje. Urodzony w Cuernavaca w 1990 roku, gotował od nastoletniej kuchni w środkowym Meksyku, przez Baskijskie Centrum Kulinarne w Mugaritz, aż po kluczową rolę w organizacji Noma 2017 – wystawa pop-up w Meksyku. To właśnie tam zdał sobie sprawę, że autentyczność nie polega na hurtowym imporcie składników, ale na przeniesieniu smaku poprzez miejsce.
Kiedy Lastra się otworzyła KOL W październiku 2020 roku postawił wszystko na ten pomysł. Użył rokitnika zamiast limonki, brytyjskich ziół, podczas gdy inni używaliby hoja santa, oraz dzikich wodorostów zamiast kaktusa. Kukurydza, czekolada i chili pozostały świętymi importami. Wszystko inne pochodziło z brytyjskich lądów i mórz.
Krytycy byli sceptyczni. Goście byli ciekawi. Pięć lat później KOL ma gwiazdkę Michelin, Mezcalerię pełną ludzi każdego wieczoru i miejsce przy globalnym stole: #49 na liście 50 najlepszych restauracji świataJest to pierwsza meksykańska restauracja w Londynie, która osiągnęła tak wielką kulturową powagę.
Dlaczego nie przegapić tej rocznicy?
Każdy z zaproszonych gości wnosi inny język kulinarny – nordycki, chilijski, słoweński, meksykańsko-brytyjski – i każdy z nich nagina taco do swojej woli. Taco często sprowadza się do stenograficznego, ulicznego jedzenia. Tutaj stają się one wspólnym językiem pięciu najbardziej oryginalnych umysłów pracujących współcześnie. Chodzi o to, by technika spotykała się z pamięcią, terroir z migracją, zabawa z precyzją. A dla Lastry to sposób na pokazanie, jak daleko zaszli liderzy opinii – od otwarcia w czasie pandemii po scenę globalną – nie tracąc przy tym swojego psotnego charakteru.
O tej imprezie taco będzie się mówić w Londynie jeszcze długo po tym, jak skończy się mezcal.
Piąta rocznica KOL – świętowanie Taco
KOL, 9 Seymour Street, Marylebone, Londyn W1H 7BA
Niedziela 26 października 2025
Dwa spotkania: 18:00–20:00 i 20:00–22:00
110 funtów za osobę (w tym 1 napój + 5 tacos)
Bilety dostępne w newsletterze KOL od 5 października od godz. 16:00
kolrestaurant.com